Blefaroplastyka bez tajemnic. Co warto wiedzieć o plastyce powiek, zanim podejmiesz decyzję?
Większość z nas zna to uczucie: rano stajemy przed lustrem i mimo dobrze przespanej nocy widzimy w odbiciu kogoś, kto wygląda na śmiertelnie zmęczonego. Często winimy za to tryb życia czy dietę, ale prawda bywa bardziej prozaiczna – to po prostu anatomia. Jeśli czytałaś już nasz poprzedni artykuł o tym, kiedy warto pomyśleć o korekcji powiek, pewnie wiesz, że ten temat dotyczy wielu z nas wcześniej, niż byśmy się tego spodziewały.
Dziś jednak chciałabym porozmawiać o tym, co dzieje się, gdy już zaczniesz o tym zabiegu myśleć poważniej. W sieci krąży mnóstwo nazw, a jedną z najczęściej wyszukiwanych jest kompleksowa plastyka powiek górnych i dolnych. Spróbujmy to uporządkować i zdjąć z tego tematu niepotrzebny stres.
Blefaroplastyka – brzmi poważnie, ale co to właściwie oznacza?
Zacznijmy od samej nazwy, bo to ona często budzi największy respekt. Blefaroplastyka to po prostu medyczne określenie plastyki powiek. Choć technicznie jest to zabieg chirurgiczny, w nowoczesnej odsłonie bliżej mu do precyzyjnego zabiegu estetycznego niż do wielogodzinnej operacji.
To ważne, by o tym pamiętać: blefaroplastyka nie ma na celu zmiany Twoich rysów twarzy. Ona ma „zdjąć ciężar” z Twoich oczu, byś znów wyglądała na wypoczętą – tak jak po długim urlopie.
Plastyka powiek górnych i dolnych – czy muszę robić wszystko naraz?
To jedno z najczęstszych pytań w naszym gabinecie. Czy skoro decyduję się na zabieg, to muszę od razu operować „całość”? Odpowiedź brzmi: to zależy wyłącznie od Twoich potrzeb. Plastyka powiek górnych i dolnych to dwa różne wyzwania, które można wykonać razem lub zupełnie osobno:
- Powieki górne to kwestia nadmiaru wiotkiej skóry, która „osiada” na rzęsach. To ten element, który sprawia, że oczy wydają się mniejsze, a makijaż staje się niewidoczny zaraz po nałożeniu.
- Powieki dolne to zupełnie inna historia. Tutaj rzadziej chodzi o samą skórę, a częściej o to, co pod nią – czyli o tzw. worki pod oczami. To one nadają twarzy smutny wyraz, którego nie zatuszuje żaden korektor.
Dla wielu osób optymalnym rozwiązaniem jest jednoczesna plastyka powiek górnych i dolnych, ponieważ pozwala ona za jednym razem przejść przez okres rekonwalescencji i uzyskać pełne, harmonijne odświeżenie całej oprawy oka.
Czy to naprawdę „aż tak bardzo” boli?
To chyba największy mit. Większość zabiegów blefaroplastyki odbywa się w znieczuleniu miejscowym. Co to oznacza w praktyce? Jesteś świadoma, możesz rozmawiać z personelem, ale okolica oczu jest całkowicie „wyłączona” z czucia. Pacjentki najczęściej opisują to nie jako ból, a raczej jako specyficzne uczucie dotyku. Strach przed bólem jest zazwyczaj znacznie większy niż sam dyskomfort w trakcie procedury.
Życie po zabiegu: „Kiedy będę mogła wyjść do ludzi?”
Bądźmy szczere: plastyka powiek górnych i dolnych wymaga od nas chwili cierpliwości. To nie jest zabieg „lunchowy”.
- Pierwszy tydzień to czas na okulary przeciwsłoneczne i odpoczynek. Mogą pojawić się siniaki czy opuchlizna – to naturalny sygnał, że organizm regeneruje tkanki.
- W siódmej dobie zazwyczaj ściąga się szwy. To ten moment, kiedy widać już nowy zarys oka, a Ty zaczynasz dostrzegać efekty, dla których warto było podjąć tę decyzję.
Dlaczego o tym piszemy?
W Roseti Med & Beauty wiemy, że oczy to najbardziej szczera część naszej twarzy. Decyzja o zabiegu takim jak blefaroplastyka to nie tylko wybór estetyczny – to często pożegnanie z kompleksem, który towarzyszył nam przez lata przy każdym spojrzeniu w lustro.
Jeśli zastanawiasz się, czy to droga dla Ciebie, nie szukaj odpowiedzi tylko na forach. Każda twarz jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Najważniejsze to czuć się bezpiecznie i wiedzieć, że mniej znaczy więcej.


